Śnieg i mróz im nie straszny. Biegacze już przygotowują się do Run Toruń
Fot. Mateusz Patalon

Śnieg i mróz im nie straszny. Biegacze już przygotowują się do Run Toruń

W pierwszym tygodniu stycznia ruszyły przygotowania do kwietniowego „Run Toruń – Zwiedzaj ze Zdrowiem! 2016”. Pokonanie 5 i 10 km podczas finałowego biegu wymaga pracy. Dla jednych mniejsze, dla innych to duże wyzwanie – dla wszystkich: dobrze i zdrowo spędzony wspólnie czas!


Osoby przygotowujące swoją kondycję do Run Toruń 2016, który odbędzie się za 112 dni, 30 kwietnia, już teraz spotykają się w poniedziałkowe wieczory na treningach przed Areną. Treningi połączone są z inicjatywą Biegam Bo Lubię Nocą. Wspólne bieganie  przyciąga co tydzień kilkunastu amatorów ruchu na rześkim powietrzu. Mróz i śnieg im niestraszne, bo nawet na pierwsze spotkanie, mimo 16-stopniowego mrozu, przyszło 12 osób.

Trenują zarówno zaprawieni, wieloletni biegacze, jak i początkujący. – Zacząłem bieganie od półmaratonu Świętych Mikołajów w ubiegłym roku. Potem wziąłem udział w trzech maratonach i dziesięciu półmaratonach. Chciałbym się przygotować do ultramaratonu, czyli 65 km i pobiec w Dolnośląskim Festiwalu Biegów Górskich – mówi Marek Zieliński z Łubianki, który sport najpierw aplikował jako lekarstwo na problemy sercowe, a z czasem bieganie stało się pasją. Dla Magdaleny Grabarskiej motywacją do biegu była chęć poprawienia kondycji i dbanie o zdrowie. Biega od roku, dwa-trzy razy tygodniowo, ma już za sobą półmaraton. W Run Toruń wystartuje po raz drugi – 10 km przebiega bez problemu. – Zawsze biegam indywidualnie, więc ciekawa jestem, jak będzie w grupie – dodaje torunianka. Biegacze przyznają jednogłośnie, że aktywność nastraja ich optymistycznie do życia, dodaje energii i siły w pokonywaniu problemów, wzmacnia odporność, uzależnia i najzwyczajniej cieszy!

Wieczorne toruńskie treningi to do pokonania trasa ok. 5-6 km. Instruktorka Agnieszka Adamczyk, która wraz z Bartoszem Wiligalskim przygotowuje biegaczy: – Teraz głównie pracujemy nad wzmocnieniem siły biegowej, ale również nad szybkością. Zaczynamy od rozciągania się, truchtu, ćwiczeń dynamicznych w truchcie, potem czas na bieg. Pod górkę wykonujemy skipy, wieloskoki – to poprawia siłę. Jakie są zalety grupowych treningów? – Przychodziły do nas osoby, które nie potrafiły przebiec nawet 400 m, a w grupie się motywowały i zaczynały wierzyć w siebie. Te treningi to również integracja środowiska uprawiającego tę dyscyplinę. Uczestnicy zawiązują przyjaźnie, wielokrotnie później razem wyjeżdżają na zawody. Albo nagle okazuje się, że sąsiad z klatki również biega i zaczynają robić to wspólnie – mówi Andżelika Dzięgiel, wieloletnia biegaczka, trenerka i koordynatorka akcji Biegam Bo Lubię, organizująca również Run Toruń i inne imprezy biegowe.

Zima jest świetną porą roku na doskonalenie siły biegowej, wzmacniania zarówno mięśni stóp, jak i innych, które na śniegu są zmuszane do intensywniejszej pracy. Jak zoptymalizować trening zimowy? – Jeżeli ktoś biega tylko w ciepłych miesiącach, a chciałby kontynuować również zimą, powinien to robić małymi krokami. Najlepiej początkowo nastawić się na marszobiegi. Stopniowo zaczynać biegać bez odpoczynku. Jeśli latem przebiegaliśmy 6-7 km, teraz należałoby zacząć od 3-4  km – radzi Andżelika Dzięgiel. Rada dla wytrwanych biegaczy: jeżeli chcą poprawić swoje czasy w zawodach, najlepiej trenować cztery razy w tygodniu. To potencjalnie gwarantuje progres. Dla hardcorowców – zimą można budować siłę mięśni przez bieganie z ciągniętą za sobą przywiązaną na lince oponą.

Wiele osób z przerażeniem patrzy na zimowy jogging, który bynajmniej nie odbywa się w kurtkach puchowych. Jak się ubrać, żeby nie z(a)marznąć? Zaleca się dwie pary ocieplanych legginsów, koszulkę termoaktywną, na to bluzę i windstopper. Żeby się nie przeziębiać, warto zasłaniać usta kominiarką czy chustą typu buff.

Najczęstszą motywacją do biegania jest zwykle poprawa sylwetki – u pań, a u mężczyzn – względy kondycyjne i rywalizacja, za którą kryje się ulepszanie czasów. Zdarza się, że sport ten staje się jednym z punktów noworocznych postanowień jako całkiem nowa aktywność, a dla zaawansowanych biegaczy początek roku może być momentem wyznaczenia sobie kolejnych wyzwań – udziału w maratonie lub półmaratonie.

Biegać każdy może – najstarsi uczestnicy Run Toruń mają powyżej 70 lat. Jak do tej pory na kwietniowy bieg zapisało się niemal 700 osób na 10 km i 100 na dystans 5 km. Dzieci będzie można zapisywać od 1 lutego. W tym roku organizatorzy spodziewają się ok. 3000 biegaczy, w tym 300 najmłodszych. Rok temu frekwencja wyniosła 2300 osób. A 29 maja odbędzie się Run Toruń Bussines Relay – pierwsza sztafeta dla firm w województwie kujawsko-pomorskim – pięć osób z każdej drużyny będzie musiało pokonać dystans 5 km.

Hanna Wojtkowska
Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.