Segregowanie odpadów powinno być nawykiem
Fot. Dominika Lipińska

Segregowanie odpadów powinno być nawykiem

Białe i zielone na szkło, żółte na plastik, niebieskie na makulaturę… Bez fachowej segregacji odpadów zginiemy w rosnącej masie śmieci. Toruńskie Miejskie Przedsiębiorstwo Oczyszczania od kilku lat otrzymuje nagrody za recykling. Nam – mieszkańcom pozostaje jednak jeszcze wiele się nauczyć i odpowiedzialnie uczestniczyć w tym procesie.   

Segregowanie odpadów przez mieszkańców wymaga świadomości, odpowiedzialności i oczywiście chęci, a bywa z nimi różnie. Dlatego bardzo często w pojemnikach czy workach do selektywnej zbiórki można znaleźć miks wszystkiego, jak za dawnych czasów. Edukacja jest podstawą. – Selektywna zbiórka powinna stać się dla nas codziennym nawykiem. Od lat prowadzimy edukację ekologiczną dla dzieci, młodzieży i dorosłych w gminach, z którymi współpracujemy. Prowadzimy lekcje, pikniki, festyny, wydajemy ulotki i broszury na ten temat. Utworzyliśmy multimedialne centrum edukacji, w którym uczymy dzieci, najbardziej odpowiedzialną grupę w tym zakresie. Torunianie wiedzą, jak segregować odpady, a gminny system zbiórki umożliwia wszystkim mieszkańcom prawidłowe pozbycie się wszystkich rodzajów odpadów. Dziś jednak martwi nas jakość selektywnej zbiórki. W latach 2013-2014, czyli w okresie, kiedy znowelizowana ustawa o utrzymaniu czystości i porządku w gminach wchodziła w życie, mieszkańcy bardziej dbali o segregację, surowiec – szkło, plastik, papier – był czysty. Obecnie torunianie nadal chętnie deklarują selektywną zbiórkę, ale trudno wyegzekwować te deklaracje – mówi prezes MPO Piotr Rozwadowski i podkreśla, że dużo większy problem z segregacją odpadów mają mieszkańcy zabudowy wielorodzinnej. – Problemu nie ma w zabudowie jednorodzinnej, ponieważ tam nie ma anonimowości. Sąsiedzi wzajemnie mobilizują się do selektywnej zbiórki. Natomiast w zabudowie wielorodzinnej z segregacją odpadów nie jest najlepiej. Surowiec jest często zanieczyszczony, mimo że wiedza, jak prawidłowo segregować odpady, jest ogólnie dostępna. Przypuszczam, że mieszkańcom niestety nie zawsze chce się segregować odpady. Nie traktują segregacji jako konieczności, ale jestem przekonany, że sytuacja ta będzie ulegać poprawie. Dodatkowo, nie wiadomo, jak wyciągnąć konsekwencje wobec całej zbiorowości, czyli wobec mieszkańców bloków, którzy korzystają z jednego wspólnego boksu śmietnikowego.

Już w 2014 roku MPO w konkursie o Puchar Recyklingu zostało Liderem Tworzyw Sztucznych i otrzymało Szklaną Statuetkę za zbiórkę i zagospodarowanie stłuczki szklanej. Rok później doceniono spółkę za zbiórkę zużytego sprzętu elektronicznego i elektrycznego, w ubiegłym roku za edukację recyklingową. Toruńskie MPO zebrało laury także za bioodpady. A październiku tego roku wyróżniono je w ramach Pucharu Recyklingu Polskiej Izby Ekologii w trzech kategoriach: za ilość zebranych surowców i dostępny dla każdego system zbiórki, za zbiórkę i zagospodarowanie tworzyw sztucznych oraz materiałów opakowaniowych.

W ciągu najbliższych pięciu lat selekcja odpadów ma wznieść się na wyższy poziom. Obowiązkowo w każdej gminie pojawią się komplety czterech pojemników: niebieski na papier, zielony na szkło (białe na szkło bezbarwne), żółty na metale i plastik oraz brązowy na bioodpady. Piotr Rozwadowski: – Koszty systemu mogą okazać się trochę większe niż obecnie, ale na pewno jakość odbieranego surowca będzie lepsza.

Hanna Wojtkowska

Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.

Szkło rozkłada się ponad 4000 lat. Tworzywa sztuczne od 100 do 1000, 400 lat potrzeba do rozłożenia się jednej reklamówki. Papier degraduje około 6 miesięcy, metal – puszka po jedzeniu ok. 10 lat, aluminiowa – 200.