Nie chcę u nas Las Vegas

Żal, niedowierzanie, szok...

Las Vegas to w Stanach miejsce kultowe, mekka najbogatszych graczy, miasto wiecznej balangi i uciech. Marzą o nim świeżo upieczeni bogaci emeryci (tak, są kraje, w których są bogaci emeryci), wyprawiają wieczory kawalerskie dzieci wilków z Wall Street, przegrywają fortuny szejkowie i miliarderzy z całego świata. I oto w tej światowej stolicy hazardu, miejscu beztroskich zabaw, szaleństwa i ślubów na jeden weekend, ktoś urządził sobie polowanie na ludzi. Nie terrorysta, nie fanatyk religijny, nie polityczny frustrat. Zwyczajny świr. Z premedytacją, z okna hotelowego pokoju rozpoczął egzekucję ludzi bawiących się na koncercie muzyki country. Muzyki, która stworzyła Amerykę. Zabił 60 osób, ranił 600, z których pewnie kolejne umrą od ran. Lekarz kierujący akcją w jednym ze szpitali, powiedział drżącym głosem, że „ratowaliśmy tych, którzy umierali najszybciej, jak na wojnie, jak po bitwie”. Ameryka wstrzymała oddech, ociera łzy i znowu rozpoczyna się stara jak świat dyskusja o prawie do posiadania broni. Jak w każdej dyskusji są argumenty za i przeciw. Jedni i drudzy mają swoje racje, a prawda jak zwykle leży gdzieś pośrodku. Taka jest ta Ameryka, wielokulturowa, kolorowa. Innego bezpieczeństwa oczekuje kowboj w Texasie, myśliwy na Alasce, a innego finansista w Nowym Jorku. Obawiam się jednak o to, jak takie ułatwienia w dostępie do broni, mogłyby zmienić Polskę. U nas, gdzie wiele rzeczy da się „załatwić” i „obejść”, gdzie zaświadczenia i wyniki badań psychologicznych można kupić w internecie czy „na mieście”, gdzie prawo i konstytucję łamią nawet rządzący, gdzie do wszystkiego da się dorobić „polityczną gębę”, takie uwolnienie obrotu bronią może skończyć się katastrofą jak ta z Vegas. Nie wyobrażam sobie, co mogą z nią zrobić zwyrodniali pseudokibice, którzy umawiają się na wspólne pranie po gębach, przyjeżdżają na kilka autobusów i blokują autostradę na pół dnia. Strach się bać. Dlatego uważam, że broń w polskich domach znaleźć się nie powinna nigdy.

Maciej Karczewski
toruński przedsiębiorca