Równi i równiejsi

Zwykle tam, gdzie jest bilet, karnet czy opłata, wszyscy wydają się równi.

Zasada jest prosta, jeśli chcesz wejść to płacisz, a potem oglądasz, wchodzisz czy parkujesz, jeśli nie płacisz – do widzenia. Spróbujcie nie zapłacić bacy za postój pod stokiem narciarskim albo Kaszubowi za miejsce tuż przy plaży. Psami poszczują i opony przebiją jak nic. Podobnie jest na wydarzeniach sportowych czy kulturalnych, najpierw płacisz – potem oglądasz. Wydawałoby się, że podobnie jest w Toruniu. O naiwni podatnicy, otóż nic bardziej mylnego! Od płacenia za parking, bilet na żużel, koszykówkę czy koncert, to jesteśmy my-zwykli zjadacze chleba. Mamy płacić, nie marudzić i jeszcze się zachwycać. Natomiast zupełnie za darmochę, bez ograniczeń na wszystkie imprezy, mecze czy na parkingi mogą do woli dostawać się „wybrani” – czyli ci lepsi. A owe grono jest bardzo liczne i nadal się rozrasta. Teraz dla „swoich” radni szykują kolejne upominki – bezpłatne parkowanie na starówce. Tym razem chodzi już nie tylko o parkingi wokół urzędów i miejskich placówek, na których za darmochę parkują tylko auta „wybrańców”, teraz postanowiono z opłat za parking zwolnić kolejne grupy tych lepszych. Oto na ten przykład „ubogich” posłów, urzędników miejskich placówek, działaczy społecznych w zakresie polityki społecznej, „biednych” dyplomatów honorowych i innych. Będzie tego pewnie z setka aut albo lepiej, jak nic. Dla Ciebie gościu i kliencie Starego Miasta miejsc zabraknie (bo zawsze ich brakowało), więc aby je stworzyć, nasz magistrat, zapewne wkrótce podniesie stawki za parkowanie. Czy Wy zwyczajnie „nie przeginaci” drodzy radni? Czy już zupełnie straciliście poczucie przyzwoitości? Ile jeszcze klepniecie sobie i „kolesiom” podobnych przywilejów? Czy myślicie, że ciemny lud naprawdę wszystko kupi? No chyba, że dla was nadal obowiązuje ukaz cara Piotra Wielkiego z 1708 roku: „Podwładny powinien przed obliczem przełożonego mieć wygląd lichy i durnowaty, tak by swoim pojmowaniem sprawy nie peszyć przełożonego”.

Maciej Karczewski
toruński przedsiębiorca