Masz serce?

Czerwone, niewielkie, przyklejone do kurtki. Do czapki. Na samochodzie, na torebce. To tylko symbol.


Zwykła naklejka. Ale symbolizuje rzecz niezwykłą. Bo niesłychane jest to, że w wspierania dobra, może
być kontrowersyjne. W czasach, kiedy wyznacznikiem jest pieniądz i on dzieli nas w takich momentach.
Bo ktoś dostanie, to ktoś niedostanie? Nie, to tak nie działa. Działa jednak na moją wyobraźnie postawa
osób, które atakują WOŚP. Jak można krytykować młodzież oddającą swój wolny czas, różne
środowiska, które potrafią się mobilizować na ten jeden dzień w roku. Jest jeszcze jeden aspekt, ta nasza
zazdrość. Bo im wyszło, a nam nie. I zazdrośćcie! Bo ja nigdy nie widziałam takiej determinacji. By
mimo takiej krytyki i nieprzychylności, tysiące ludzi wciąż wierzyły w swój cel. By mobilizowały się
jeszcze bardziej, by nieść pomoc. I to jest piękne. Bo wiecie, że nic co piękne, nie jest proste?
W niedzielę, jak co roku włączę się w WOŚP. I jestem z tego dumna i z dumą będą szła ulicami naszego
miasta, patrząc jaką radość daje pomoc innym. Uśmiechnę się na widok każdego serduszka przyklejonego
na piersi, na widok setek puszek i zmarzniętych wolontariuszy. Robicie dobrą robotę, tak trzymać! Życzę
kolejnego rekordu. Siema!