• Sport
  • Data

Adrian Miedziński: „Wrócę silniejszy”

Początek sezonu 2017 jest bardzo udany w wykonaniu Adriana Miedzińskiego. Toruński zawodnik prezentuje wysoką formę zarówno w drużynowych jak i indywidualnych rozgrywkach. Niestety, kontuzja odniesiona podczas meczu IX kolejki PGE Ekstraligi, nie pozwoli „Miedziakowi” wystartować podczas inauguracyjnej rundy SEC w Toruniu.

Jeżeli o kimś mówimy pozytywnie w tym sezonie, jeśli chodzi o Get Well Toruń to na pewno o Adrianie Miedzińskim. Równa, wysoka dyspozycja sprawiła, że kibice klubu z Grodu Kopernika mogą chwalić swojego ulubieńca pod każdym względem. Niestety zadziorna i ambitna jazda „Miedziaka” doprowadziła do kontuzji, która uniemożliwia mu udział w inauguracyjnej rundzie w mistrzostw Europy Toruniu. 

Nieobecność Adriana w pierwszej rundzie nie oznacza, że stracił on szanse na sukces w tegorocznym cyklu. Najlepszym przykładem jest zeszłoroczna sytuacja Grigorija Łaguty, który nie wystartował
w inauguracyjnej rundzie w Güstrow, jednak dobra forma w kolejnych rundach spowodowała, że „Grisza” otarł się o podium.

- Nic nie jest jeszcze stracone – podkreśla Miedziński. – Cykl składa się z czterech rund, więc jeszcze jest dużo punktów do zdobycia.

Tegoroczna runda to dopiero drugie w historii miasta zawody o indywidualne mistrzostwo Europy na żużlu. Toruń czeka na międzynarodowy sukces zawodnika z „Grodu Kopernika” od 2006r. kiedy to mistrzem świata juniorów został Karol Ząbik. Wielu kibiców z miasta „Aniołów”, ostrzyło sobie apetyt na tegoroczne mistrzostwo „Miedziaka” i… mogą to robić w dalszym ciągu.

- Dopadł mnie pech. Po raz kolejny, gdy jestem w dobrej dyspozycji, zdarzenie losowe sprawia, że muszę odpocząć od żużla. Tracę szansę na Indywidualne Mistrzostwo Polski, na punkty w pierwszej rundzie SEC, ale zapewniam, że wrócę jeszcze silniejszy – zapewnia „Miedziak”.

Po występie na Motoarenie, cała stawka rywalizująca w tegorocznym cyklu SEC przeniesie się do Güstrow, a następnie czekają ich jeszcze starty w Hallstavik oraz wielki finał w Lublinie.

- Pomimo tego, że nie wezmę udziału w inauguracyjnej rundzie SEC w Toruniu, zachęcam wszystkich kibiców do odwiedzenia Motoareny. To będą naprawdę ciekawe i wyrównane zawody – zakończył Adrian Miedziński.
30 czerwca, podczas I rundy SEC w Toruniu, kibicom zaprezentuje się czterech Polaków, a wśród nich startujący z „dziką kartą” Jarosław Hampel, dla którego będzie to pierwszy od dwóch lat turniej rangi mistrzowskiej.

Redakcja
Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.